Witam serdecznie!!
Tydzień mignął jak z bicza strzelił,cały spędziłam miedzy słoikami pakując to i owo na zimowe dni:)
Pomidory w tym roku obrodziły i nie możemy ich przejeść więc postanowiłam troszkę zasuszyć,lubię je dodawać do zapiekanek jak również tak prosto ze słoika na świeży chlebek.
Kapturki na słoiki zgapiłam od blogowej koleżanki Gosi,mam nadzieję ,że się nie obrazi:)
Zrobiłam też kiszone na próbę,ktoś z Was robił może takie ,jeśli tak niech pochwali się wrażeniami z konsumpcji:)
Ogórasy zakiszone,bo my bardzo ogórkowa rodzinka jesteśmy,zwłaszcza najstarsza córa:)
W środę pakowałam do słoików,a dziś już powędrowały do piwnicy,bo jak widać woda ładnie już zmieniła kolor.
Na załączonym obrazku tylko kilka pozuje do zdjęcia ogólnie to 35 słoików stoi w piwniczce + 15 z zeszłego roku.Moje ogórki wszystkie w słojach z gumeczką ,moja babcia tak robiła i ja też.
A teraz zmykam,bo mama podarowała mi spory koszyczek malin i muszę je jeszcze dziś przerobić,całe szczęście słoiki już pomyte:)
Miłego sobotniego wieczorku,leniuchujcie do woli-malinka na dobranoc:))))Częstujcie się i do następnego....pa pa
sobota, 17 sierpnia 2013
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Wracam!!
Miesiąc wakacji za nami:( Czas goni jak szalony,miało być miło i leniwie,niestety,było bardzo pracowicie-takie życie.Wracam,może jeszcze nie na dobre,ale bardzo się już stęskniłam za Wami:)
Wszystkie duszyczki,które jeszcze mnie pamiętają witam bukiecikiem mieczyków,które w tym roku pięknie mi rosły na działce:)
W lipcu miało być wielkie odpoczywanie ,niestety, a właściwie to stety sad morelowy tak nam sypnął owocami,że były wielkie zbiory i dużo pracy:) Dzisiaj z Córą zakończyłyśmy morelowy sezon i ostatnie morele zapakowałyśmy do słoików i jeszcze trochę do zjedzenia zostało-częstujcie się są pyszne:) Pogoda sprzyjała , słoneczko dopieściło je w tym roku więc są przesłodkie:)
Przez lipiec udało mi się tylko przemalować tacę i uszyć nową wkładkę:(Wszystkie robótki w odstawce.Teraz intensywnie zabieram się za przetwory,bo na ogórki już najwyższa pora .Myję słoiki,zbieram warzywa z działki i ciągle brakuje na wszystko czasu.
Na koniec mojego chaotycznego wpisu jeszcze bukiecik cyni ,cudownie rosną w tym roku,a paleta kolorów jest powalająca:) Pozdrawiam Was i do następnego:)))
Wszystkie duszyczki,które jeszcze mnie pamiętają witam bukiecikiem mieczyków,które w tym roku pięknie mi rosły na działce:)
W lipcu miało być wielkie odpoczywanie ,niestety, a właściwie to stety sad morelowy tak nam sypnął owocami,że były wielkie zbiory i dużo pracy:) Dzisiaj z Córą zakończyłyśmy morelowy sezon i ostatnie morele zapakowałyśmy do słoików i jeszcze trochę do zjedzenia zostało-częstujcie się są pyszne:) Pogoda sprzyjała , słoneczko dopieściło je w tym roku więc są przesłodkie:)
Przez lipiec udało mi się tylko przemalować tacę i uszyć nową wkładkę:(Wszystkie robótki w odstawce.Teraz intensywnie zabieram się za przetwory,bo na ogórki już najwyższa pora .Myję słoiki,zbieram warzywa z działki i ciągle brakuje na wszystko czasu.
Na koniec mojego chaotycznego wpisu jeszcze bukiecik cyni ,cudownie rosną w tym roku,a paleta kolorów jest powalająca:) Pozdrawiam Was i do następnego:)))
czwartek, 4 lipca 2013
Uff dobrnełam do finału.....
Witam Was!!!
Lato piękna pogoda,nareszcie,aż chce się żyć.
Ogłaszam wszem i wobec ,że zakończyłam wreszcie zabawę Podaj Dalej:))
Niespodzianki jakie przygotowałam dotarły wreszcie do zainteresowanych,długo to trwało,ale w końcu się udało.
Niespodzianki dla NIKI z bloga Zakręcony świat Weroniki:)
Dla LA LAALLAA
i dla WIESI z bloga Dobre Stare Czasy:))
Moje kochane ciągle brakuje mi czasu mało mnie u mnie:(Do Was staram się zaglądać,chociaż nie zawsze zostawiam słowo pisane.Czas pędzi jak szalony i żeby się tak nie miotać i nie mieć wyrzutów i muc wreszcie odpocząć zrobię sobie wakacyjną przerwę:)))
Ściskam Was mocno,życzę pięknej wakacyjnej pogody, odpoczywajcie i cieszcie się wolnym czasem z rodziną:))
Do kliknięcia w sierpniu zaglądajcie wtedy będzie rocznicowa niespodzianka:)))))
Wielkie buziole:))))
Lato piękna pogoda,nareszcie,aż chce się żyć.
Ogłaszam wszem i wobec ,że zakończyłam wreszcie zabawę Podaj Dalej:))
Niespodzianki jakie przygotowałam dotarły wreszcie do zainteresowanych,długo to trwało,ale w końcu się udało.
Niespodzianki dla NIKI z bloga Zakręcony świat Weroniki:)
Dla LA LAALLAA
i dla WIESI z bloga Dobre Stare Czasy:))
Moje kochane ciągle brakuje mi czasu mało mnie u mnie:(Do Was staram się zaglądać,chociaż nie zawsze zostawiam słowo pisane.Czas pędzi jak szalony i żeby się tak nie miotać i nie mieć wyrzutów i muc wreszcie odpocząć zrobię sobie wakacyjną przerwę:)))
Ściskam Was mocno,życzę pięknej wakacyjnej pogody, odpoczywajcie i cieszcie się wolnym czasem z rodziną:))
Do kliknięcia w sierpniu zaglądajcie wtedy będzie rocznicowa niespodzianka:)))))
Wielkie buziole:))))
niedziela, 19 maja 2013
Po pracowitym tygodniu chwila wytchnienia.
Witam cieplutko w to niedzielne popołudnie , a tak naprawdę to już wieczór!
Tydzień upłynął mi bardzo pracowicie,działka za domem ,gdzie mam posiane wszelakie warzywka pochłania mi każdą chwilę,jest to robota nie do przerobienia,zwłaszcza jak się ma tylko dwie ręce:)
Mój M od dwóch tygodni jest za granicą i wszystko jest na mojej głowie i tak jeszcze przez sześć tygodni...:(
Wczoraj jak kosiłam trawniki koło domku troszkę popadało i na osłodę ukazał się taki widok:)
Uwielbiam tęczę:)
Dzisiaj poszalałyśmy z Patrycją z kaloriami i delektowałyśmy się ciastem z rabarbarem i pysznym kompocikiem:) a co tam kilka cm tu i ówdzie zgubi się przy pracach w gospodarstwie.
W sobotę byłam na giełdzie i udało się upolować kilka fajnych rzeczy,najbardziej ucieszyłam się ze stołka do mojego kącika robótkowego ,oczywiście pójdzie pod pędzel:)Dałam za niego całe 10 zł.
Niebieskie dzbanuszki kupione w dwóch różnych miejscach :) i cudny kubasek do parzenia ziółek.
Emaliowany dzbanek i komplet kubeczków w piękny wzór powoju.
Zeszłoroczna lawenda pięknie się rozrosła i ma już pierwsze pąki,w tym roku zbiory będą większe,co mnie bardzo cieszy.
Na koniec następny specyfik ze skarbów natury,po miodzie z mniszka,sosnowy syrop:)
Moje kochane podglądaczki życzę wspaniałego ,słonecznego tygodnia:)
Pozdrawiam !!!
Tydzień upłynął mi bardzo pracowicie,działka za domem ,gdzie mam posiane wszelakie warzywka pochłania mi każdą chwilę,jest to robota nie do przerobienia,zwłaszcza jak się ma tylko dwie ręce:)
Mój M od dwóch tygodni jest za granicą i wszystko jest na mojej głowie i tak jeszcze przez sześć tygodni...:(
Wczoraj jak kosiłam trawniki koło domku troszkę popadało i na osłodę ukazał się taki widok:)
Uwielbiam tęczę:)
Dzisiaj poszalałyśmy z Patrycją z kaloriami i delektowałyśmy się ciastem z rabarbarem i pysznym kompocikiem:) a co tam kilka cm tu i ówdzie zgubi się przy pracach w gospodarstwie.
W sobotę byłam na giełdzie i udało się upolować kilka fajnych rzeczy,najbardziej ucieszyłam się ze stołka do mojego kącika robótkowego ,oczywiście pójdzie pod pędzel:)Dałam za niego całe 10 zł.
Niebieskie dzbanuszki kupione w dwóch różnych miejscach :) i cudny kubasek do parzenia ziółek.
Emaliowany dzbanek i komplet kubeczków w piękny wzór powoju.
Na koniec następny specyfik ze skarbów natury,po miodzie z mniszka,sosnowy syrop:)
Moje kochane podglądaczki życzę wspaniałego ,słonecznego tygodnia:)
Pozdrawiam !!!
czwartek, 9 maja 2013
Jak pszczółka:)
Witajcie Kochane Siostry:)
Wiosna nadrabia zaległości w tempie formuły 1 ,ciężko za nią nadążyć:)
Grzebię w ziemi od dwóch tygodni i pomału udaje mi się nad wszystkim zapanować. Wszystko co miało być zasiane i wsadzone ,melduję - zrobione:)
Od poniedziałku w moim domu roznosi się zabójczy zapach mniszkowego miodu :) dzisiaj zebrałam ostatnią porcję,która właśnie się gotuje. Powiem szczerze robię go pierwszy raz i już zakochałam się w smaku i zapachu:) Powiem Wam ,że sąsiadka dziwnie na mnie patrzy jak zobaczyła jak zrywam mlecze :)
Na upał idealnie sprawdza się woda z cytryną,miętą i odrobiną miodu !
Trochę zdjęć mojego majowego ogródka:)
W szklarence koło domu też wszystko rośnie jak na drożdżach.
Ogórki i dynie wszelakie posiałam w poniedziałek :) Dziś zaglądam ,a moim oczom ukazują się takie roślinki:)
Moje robótki na razie w odstawce , cały czas spędzam poza domem :) Śpiew ptaków i niebiańskie zapachy jakie przyniósł maj nie motywują do pracy w domu.
Moje Kochane dziękuję za wszystkie Wasze komentarze i za to ,że zaglądacie do mnie:)
Słońca i spokojnej aury życzę:)Cieszmy się każdym dniem:))
Ściskam mocno i do następnego:)))
Wiosna nadrabia zaległości w tempie formuły 1 ,ciężko za nią nadążyć:)
Grzebię w ziemi od dwóch tygodni i pomału udaje mi się nad wszystkim zapanować. Wszystko co miało być zasiane i wsadzone ,melduję - zrobione:)
Od poniedziałku w moim domu roznosi się zabójczy zapach mniszkowego miodu :) dzisiaj zebrałam ostatnią porcję,która właśnie się gotuje. Powiem szczerze robię go pierwszy raz i już zakochałam się w smaku i zapachu:) Powiem Wam ,że sąsiadka dziwnie na mnie patrzy jak zobaczyła jak zrywam mlecze :)
Na upał idealnie sprawdza się woda z cytryną,miętą i odrobiną miodu !
Trochę zdjęć mojego majowego ogródka:)
W szklarence koło domu też wszystko rośnie jak na drożdżach.
Ogórki i dynie wszelakie posiałam w poniedziałek :) Dziś zaglądam ,a moim oczom ukazują się takie roślinki:)
Moje robótki na razie w odstawce , cały czas spędzam poza domem :) Śpiew ptaków i niebiańskie zapachy jakie przyniósł maj nie motywują do pracy w domu.
Moje Kochane dziękuję za wszystkie Wasze komentarze i za to ,że zaglądacie do mnie:)
Słońca i spokojnej aury życzę:)Cieszmy się każdym dniem:))
Ściskam mocno i do następnego:)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)




