czwartek, 23 marca 2017

Takie sobie jajeczka:)

                                                            Witam:))
Pogoda jaka jest każdy widzi ,więc zdjęcia też będą takie sobie ,bo muszę się pakować pomału ,a jajeczka jadą ze mną.







 Próbowałam na dworze,ale tak zaczęło wiać i lać ,że nic z tego nie wyszło:(

 Tak skończyła się moja współpraca z gęsimi wydmuszkami i moimi kotami:(

Teraz zmykam na nowo oswoić się z maszyną do szycia ,kilka pomysłów na wczoraj w głowie siedzi to może uda się coś stworzyć:))Córka wczoraj rano przysłała zdjęcia z Irlandii jak musiała skrobać i odśnieżać samochód oby do nas nie doszła taka aura:))
Ściskam Was mocno i słoneczka życzę :)

wtorek, 21 marca 2017

Jak wiosna to na całego:)))

                                                                Witam :)))
Jeszcze w lutym zgłosiłam się na nasionkowe rozdanie do Gosi  http://ogrodprzydomowy.blogspot.com/  która prowadzi świetnego bloga o tematyce działkowej ,ale nie tylko ,Gosia razem z mężem udoskonala swój kawałek ziemi np.budując piękne pergole,pojemniki na deszczówkę ,a nawet meble do ogrodu .Dużo można się od nich nauczyć ,bo wszystko jest ładnie opisane i udokumentowane zdjęciami. Los był dla mnie łaskawy i wygrałam rozdanie u Gosi zobaczcie same ile dobra do mnie trafiło:)))na razie posiałam trawę cytrynową i paprykę :)
 Sporo nasion jest  do siania prosto do gruntu więc muszą jeszcze trochę poczekać:)
Gosiu jeszcze raz bardzo dziękuję ,że Twoja ręka szczęśliwie trafiła na los z moim imieniem:)



 Na moim parapecie pięknie powschodziły ziółka:bazylia,tymianek,majeranek gorzej mięta i melisa.
 To wspominana trawa cytrynowa ,bardzo się ucieszyłam jak zaczęła wschodzić bo jest składnikiem zupy tajskiej z kurczakiem lub krewetkami ,która ostatnio stała się naszą ulubioną:)
 Cebulka biała i czerwona:)
 Papryka różnie jedne odmiany pięknie powschodziła inne gorzej ,ale może coś jeszcze wzejdzie:))

 już nie mogę się doczekać zbiorów ,chociaż takich jak w zeszłym roku :)))
 Nasiona na tą paprykę wygrzebałam zimą z papryki kupionej w owadzim sklepie ,później wysuszyłam ,w marcu zasiałam ,a później zostało tylko kombinować jak to wszystko przerobić:)))
Uff :)na koniec ogłoszenie parafialne:))do zabawy z ostatniego posta zgłosiła się Kicikicitata  i więcej chętnych nie było ,ale Renia się zlitowała i przyłączyła się do zabawy:)) Kicikicitata proszę o adres do wysyłki na marbry209@onet.pl Reni adres mam .
Na tym kończę dziś i tak długaśny post:)))Dziękuję ,że po takiej długiej przerwie ,ktoś tam jednak zaglądnął do mnie ,buziaki wiosenne ślę:))PA

niedziela, 19 marca 2017

Wracam i na podaj dalej zapraszam:)))

                                                               Witam!!!!!!!!!
Takiej przerwy nie było u mnie nigdy,ale różne sprawy życiowe i czasowe spowodowały taki właśnie obrót sprawy . Mam nadzieję ,że teraz będzie już lepiej i będę mogła bywać tu częściej ,chociaż powiem ,że Was nie zaniedbywałam i bywałam regularnie.Dzięki temu udało mi się załapać na blogową zabawę "Podaj dalej"u  Reni  ,kto miał coś z Renią do czynienia wie ,że jest to bardzo zdolna osóbka ,wszechstronnie uzdolniona ,a dodatkowo bardzo hojna :)))) i jeszcze bardzo szybko wywiązująca się ze zobowiązań:)))w niedzielę zapisałam się na zabawę ,a już w piątek listonosz dostarczył mi paczkę z niespodzianką:))))Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie:))
Reniu dziękuję bardzo za niespodziankę ,dziękuję , po mimo że mój blog umierał dałaś mi szansę tym samym pomogłaś mi wrócić do blogowej rodziny:)))a teraz zobaczcie jakie cudeńka trafiły do mnie od Reni:)))
 Już planuję co tu uszyć z materiału jaki podarowała mi Renia ,deseczka pojedzie do mojej córy do Irlandii gdzie się wybieram za tydzień na kilka dni :)))to zielone w tle to solidna torba na zakupy z której bardzo się ucieszyłam ,bo stara jest już dość sfatygowana ,a ja od kilku lat staram się nie znosić śmieci do domu pod postacią jednorazowych reklamówek:))
Teraz pozostało tylko ogłosić zabawę u siebie :))
1. Dwie pierwsze osoby ,które zadeklarują chęć udziału w zabawie obdaruję niespodziankami na ,które mam czas realizacji 365 dni (na pewno będzie to szybciej ,ale nie tak szybko jak u Reni:)))
2.Po otrzymaniu przesyłek Obdarowane zobowiązują się ogłosić zabawę u siebie i tu mam prośbę ,proszę dobrze przemyśleć swoją decyzję (dwa razy osoby nie pociągnęły zabawy:() a to nie jest fajne.
Zapraszam gorąco do zabawy:))))

piątek, 22 lipca 2016

Krótki sezon morelowy....

                                                        Witam :)
Sezon letni nie sprzyja blogowaniu ,tyle rzeczy dzieje się dookoła ,codziennie dzień okazuje się za krótki na wszystko co mi siedziało w głowie:)))Może w sierpniu uda się zwolnić:))
Sezon morelowy u nas bardzo krótki w tym roku to za sprawą gradu ,o którym pisałam ostatnio........większość naszych zbiorów wyglądała tak......

 a powinna tak ,to druga strona ,którą grad nie uszkodził....
 mimo wszystko udało się zrobić kilka słoiczków na zimę :))

 Takie giganty ogórasy urosły w naszej przydomowej szklarence:))

 a jak mam chwilę to lubię sobie poleżeć na leżaczku i podziwiam ........i słucham śpiewu ptaków .....dla mnie nie ma lepszego relaksu:))

Ściskam mocno :))))

wtorek, 28 czerwca 2016

Chwila oddechu.....

                                                              Witam!!
Na reszcie chwila oddechu od upałów i groźnych burz .Przyznam się ,że bardzo boję się tegorocznych burz ,sieją zniszczenie gdzie tylko się pojawią ,u nas był grad ,który bardzo uszkodził morele,jabłka i stłukł warzywniak ,na szczęście na działce pomału roślinki się regenerują ,ale szkody w ogrodzie są już nie do naprawienia .15 minut ulewy z gradem i pole sąsiada wyglądało tak ,ta woda na polu stała dwa dni tak zabiło ziemię ,że nie chciało wsiąknąć.
 Po nawałnicy piękna tęcza
 i wieczorne niebo

 a nazajutrz .....niby wszystko wróciło do normy ....podziwiam odwagę tego pana
 Pozdrawiam Was :))