sobota, 17 sierpnia 2013

Tydzień pod znakiem pomidorów i ogórków.

Witam serdecznie!!
Tydzień mignął jak z bicza strzelił,cały spędziłam miedzy słoikami pakując to i owo na zimowe dni:)
Pomidory w tym roku obrodziły i nie możemy ich przejeść więc postanowiłam troszkę zasuszyć,lubię je dodawać do zapiekanek jak również tak prosto ze słoika na świeży chlebek.


Kapturki na słoiki zgapiłam od blogowej koleżanki Gosi,mam nadzieję ,że się nie obrazi:)
Zrobiłam też kiszone na próbę,ktoś z Was robił może takie ,jeśli tak niech pochwali się wrażeniami z konsumpcji:)
Ogórasy zakiszone,bo my bardzo ogórkowa rodzinka jesteśmy,zwłaszcza najstarsza córa:)

W środę pakowałam do słoików,a dziś już powędrowały do piwnicy,bo jak widać woda ładnie już zmieniła kolor.
Na załączonym obrazku tylko kilka pozuje do zdjęcia ogólnie to 35 słoików stoi w piwniczce + 15 z zeszłego roku.Moje ogórki wszystkie w słojach z gumeczką ,moja babcia tak robiła i ja też.
A teraz zmykam,bo mama podarowała mi spory koszyczek malin i muszę je jeszcze dziś przerobić,całe szczęście słoiki już pomyte:)
Miłego sobotniego wieczorku,leniuchujcie do woli-malinka na dobranoc:))))Częstujcie się i do następnego....pa pa

23 komentarze:

  1. Uwielbiam domowe suszone pomidory, ale u mnie nie wytrzymują do zimy, znikają od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wynoszę do piwnicy i dopiero jak świeże się kończą delektuję się suszonymi:)

      Usuń
  2. Moja mama zawsze powtarza [ zima spyta , gdzie było lato?] więc składaj, wekuj , susz to się zimą spałaszuje pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa Twojej mamy:)W zimie wszystko smakuje co kojarzy się z latem:)

      Usuń
  3. Pracujesz jak mróweczka....zamykaj piwniczkę bo się do niej zakradnę....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam jest już czym się dzielić:)z każdym dniem słoików przybywa:)

      Usuń
  4. och, napadłabym ja chętnie na te Twoje pomidorki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiszone pomidory -pycha!!!
    Pisałam o nich tutaj:
    http://wiejskoczarodziejsko.blogspot.com/2012/11/zimowe-pomidory.html
    A te suszone znikają u mnie, nie dotrwają nawet do pierwszych przymrozków;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pobuszowałam u Ciebie i chyba dorobię jeszcze kilka słoików:)

      Usuń
  6. oj dużo dobra natworzyłaś... ja czekam na maliny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając u Kretowatej o kiszonych pomidorach,przeczytałam ,że robisz w zalewie z cebulką,znalazłam już przepis i jutro do dzieła.
      Moje maliny nie wszystkie słoiki się zamknęły :(muszę dziś jeszcze raz pasteryzować:(

      Usuń
  7. Ale pracowicie u Ciebie Gosiu!
    Nigdy nie jadłam marynowanych pomidorów i jestem ciekawa jak smakują :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko - suszone pomidory:)))- uwielbiam aż mi ślinka cieknie, jeszcze nie zrobiłam w tym roku, muszę nabrać przyspieszenia, a ogóraski już mam i to w imponujących ilościach:)
    Pozdrawiam i życzę kolejnych wspaniałych smaków i zapachów zatrzymanych na zimowe wieczorki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja teraz tak strasznie pomidory wsuwam, a takie swoje to najlepsze, matko jakie Twoje czerwone i soczyste!!! Suszone też lubię, dodaję je do makaronu ze szpinakiem, śmietanką i czosnkiem - niebo w gębie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. o rany jaka z Ciebie dobra gospodyni ja w kuchni to za przeproszeniem to co muszę. Jak bym miala do wyboru przerzucic tone wegla i ugotować obiad to bym wybrala to pierwsze. Ale coż nie zastanawiam sie nad lubieniem tylko mieszam w garach choc zafascynowana takim spędzaniem czasu to ja nie jestem. Nie wiedzialam nawet ,że pomidory mozna suszyć...oj ja nieogarnieta. Podziwiam, Jola

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba się skuszę na ususzenie pomidorów, Twoje takie cudne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. A u mnie ciągle dom pełen zapachów. Właśnie śliwkami pachnie bo smażą się konfitury ze śliwek. Wczoraj pachniało sokiem z pomidorów . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wierzysz, ze w życiu nie jadłam suszonych pomidorów ????????????????

    OdpowiedzUsuń
  14. No to mi teraz wstyd:(a ja nic nie zaprawiam i chyba zacznę aby się tego wstydu pozbyć:)Jak się suszy pomidory w piekarniku?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ pyszny post;)Pozdrawiam serdecznie♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziekuje za odwiedziny , jest mi niezmiernie miło ! :-)
    A u Ciebie same pyszności !! Chyba pokuszę się na suszone pomidorki ..:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem,....na marginesie pieklne córki..

    OdpowiedzUsuń