piątek, 22 lipca 2016

Krótki sezon morelowy....

                                                        Witam :)
Sezon letni nie sprzyja blogowaniu ,tyle rzeczy dzieje się dookoła ,codziennie dzień okazuje się za krótki na wszystko co mi siedziało w głowie:)))Może w sierpniu uda się zwolnić:))
Sezon morelowy u nas bardzo krótki w tym roku to za sprawą gradu ,o którym pisałam ostatnio........większość naszych zbiorów wyglądała tak......

 a powinna tak ,to druga strona ,którą grad nie uszkodził....
 mimo wszystko udało się zrobić kilka słoiczków na zimę :))

 Takie giganty ogórasy urosły w naszej przydomowej szklarence:))

 a jak mam chwilę to lubię sobie poleżeć na leżaczku i podziwiam ........i słucham śpiewu ptaków .....dla mnie nie ma lepszego relaksu:))

Ściskam mocno :))))

20 komentarzy:

  1. Morele to moje ulubione owoce, żal że takie pokaleczone. Ogóraski super urosły. Życzę pogody i chwil relaksu i odpoczynku : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Udanego robienia zimowych zapasów i dorodnych owoców, oraz warzyw w dalszych zbiorach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, czasami tak bywa. Wkładamy całe serce w uprawy a tu jakiś pogrom. Oby ich jak najmniej było. Miłego leżakowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielka szkoda... a morele są tak pyszne.
    Wiesz kochana, ja też latem, gdy jest tak ciepło, jest tyle do robienia nie mogę wziąć się za blogowanie... dziś mam taki wolny, leniwy wieczór i wszystko nadrabiam.
    Życzę ci jak najwięcej takich chwil na leżaczku!!! całuski

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam morele a taka konfitura ummmmm

    OdpowiedzUsuń
  6. ech te ogrodowe smakołyki pyszniutko uśmiechają zimą więc warto coś tam uchować :)
    z tymi pogodami to się ostatnio dużo dzieje w moich stronach dużo sadów czereśniowych ucierpiało:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż przykro patrzeć na takie spustoszenie, całe szczęście, że odnajdujesz chwile spokoju wśród wytężonej pracy.:))

    OdpowiedzUsuń
  8. No to pewnie u mnie wcale w tym roku nie będzie dżemiku morelowego. Za to wiśniowy już jest :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że choć trochę moreli trafiło do słoiczków:) Za to ogórki masz przebojowe:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  10. dżem musi być pyszny! ja w tym roku pierwszy raz zrobiłam z agrestu - zajadamy się nim! robiłaś?
    a grad i u nas był na szczęście nie zrobił większych szkód!

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne zbiory i na zimę będą dżemy jak znalazł !!! Dla mnie, Gosiu w ogóle przebywanie na wsi jest relaksem, nawet , gdy jestem bardzo zajęta. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromną ochotę na drzewko moreli, jednak niestety nie mam na nie miejsca. A to takie pyszne i zdrowe owoce...
    W słoiczkach też na pewno wspaniale smakują :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda moreli, ale z naturą nie można wygrać. Dobrze,że kilka słoików wyszło.Piękne ogórki.Miłego leżakowania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam morele,szkoda,że natura tak brzydko je potraktowała,oby jak najmniej takich zdarzeń miało miejsce.Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Morelki przypomną o sobie zimą gdy odkręcisz słoik. A o gradzie nikt już nie będzie pamiętał.

    OdpowiedzUsuń
  16. puk, puk... gdzie jesteś ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gosiu :) fajnie tu u Ciebie :) pachnie dżemem morelowym i kuszą zapiekanki :)
    pozwolisz, zostaję na dłużej :)
    pozdrawiam serdecznie
    Ania
    tylko czemu tu taaaka cisza?

    OdpowiedzUsuń
  18. Halo , puk puk jesteś ? Już zima . Wracaj do nas bo tęsknię :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosiu... czekamy na Ciebie !

    OdpowiedzUsuń