wtorek, 15 października 2013

Kiełbaska przeze mnie zrobiona:)

Witajcie!!
Od razu z mety dziękuję Wszystkim za zapisy na moje candy.Cieszę się ogromnie,że chętnych z każdym dniem przybywa:) Cieszy mnie też ile fajnych nowych dziewczyn poznałam dzięki temu:) Witam nowych podglądaczy mam nadzieję,że zostaniecie ze mną na dłużej:)
...........................................................................................................................................................................
Powrót do tematu:)
Kochane moje na wielu blogach widziałam,że bawicie się w robienie domowych wędlin i takiego smaka narobiłyście mi ,że postanowiłam i ja spróbować. Zaplanowałam sobie takie wędlinki na święta,ale coby nie zostać przy świątecznym stole o chlebie i wodzie zrobiłam próbę generalną.
Oto efekty moich masarskich poczynań:)

 Biała kiełbaska.
 Taka kanapkowa gotowana.

 Szyneczki ,które peklowałam tydzień i od razu mówię,że za krótko,ale i tak smakują wyśmienicie:)
 W niedzielę byliśmy u znajomych ,którzy mają krówkę,dostałam świeżutkie prawdziwe mleko,więc powstał .....może nie idealny,ale pyszny serek podpuszczkowy jeden z suszonymi pomidorkami i bazylią,a drugi z papryczką i papryczką chili.O tej wizycie napiszę oddzielny post i pokarzę jakie cuda robi mąż mojej koleżanki.

 Teraz będę się chwalić:) Nasza kochana koleżanka Edytka z kubkiem kawy:)podarowała mi cudowny,przepięknie wykonany album! Pokazuję tylko fragmencik,bo przeznaczony jest na prezent dla pewnej wyjątkowej osóbki,więc na razie tylko tyle,ale wierzcie mi w środku jest cudowny!!!!
Dziękuję Dobra Kobieto za okazane serce!!!!!!
 No ale żeby nie było,że ja tylko o jedzeniu to pokazuję dalsze moje zmagania z narzutką,słabo teraz przybywa,bo pełne okrążenie teraz to jakieś 7 metrów,ale pomału do przodu:)
 A to moje wczorajsze wypociny,co by oczy trochę odpoczęły od mocnych kolorów;) pastelowy kocyk na kuchenną ławeczkę:)
Dotrwał ktoś do końca:)Zasypałam Was dziś zdjęciami:)
Pogody,słońca i miłego dnia!!!!

42 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem!!! Tyle pyszności i to domowej roboty:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale dziś misz masz u Ciebie:)Ale smakowicie Twoje wyroby wyglądają:)Chętnie bym spróbowała:)Co do albumiku to pięknie się zapowiada:)Będę chciała się z Edytką wymienić na sztambuch i już się doczekać nie mogę:)Piękne kolorki przerywnika:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana toć Ty sklep możesz otworzyć z takimi rarytaskami:-) Skąd wzięłaś na te wspaniałości przepisy? Bo miałabym chęć spróbować, tylko jak się do tego zabrać? I jeszcze miałaś czas na robótki?
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile piękności u Ciebie! Kiełbaska pachnie aż u mnie! Wędliny domowe robimy dość często,ale sera nigdy nie tworzyłam. Tak bardzo bym chciała ,ale sie boję,że mi nie wyjdzie:(((. Twój jest śliczny!! i na bank pyszny!
    Pozdarwiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana próbuj ,Artambrozja podała przepis krok po kroku i to mnie skusiło:)

      Usuń
  5. qrcze swojsie kiełbachy pycha i serki :))
    a dziarganki cudne sa !
    Edytka złota kobieta !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak Edytka to złota kobietka i jakie cudne rzeczy tworzy:)

      Usuń
  6. Ale pachnie. A jak wygląda ! Wyobrażam sobie jak smakuje.
    Kuchenny kocyk bedzie w ślicznych kolorkach.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale mnie ssie. O kurcze mniam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. a pewnie, że dotrwałam, lubię Cię podglądać:)
    Śliczna i narzuta, i kocyk- uwielbiam takie szydełkowe cuda:)
    A wynik zmagań masarskich przedstawia się nad wyraz apetycznie- my też od lat wybieramy właśnie takie swojskie wędliny, jeśli nawet nie samodzielnie zrobione, to powstałe dłońmi naszego wujka ,który jest po prostu mistrzem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że po obiadku trafiłam na Twój dzisiejszy post. Ależ smakowitości!
    A dziergadełka ... powstają szydełkowe cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej,jaka ja głodna jestem....jak pojesz takiej kiełbachy to wtedy nic tylko siedziec i szydełkować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Napisz jak zrobiłaś te kiełbaski. Jakoś boję sie do tego zabrac. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki diabeł straszny,jak go malują:) Szukałam w sieci już od dawna,zawsze trafiałam na takie przepisy nie bardzo dla mnie zrozumiałe,ale w końcu się udało:) Zaglądnij na bloga Kredens polski tam znalazłam przepis na domową kiełbasę wędzoną , ja właśnie z tego przepisu robiłam.Kiełbaska wyszła pyszna. Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz.
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziekuje, zajrzę, a gdyby co, popytam.

      Usuń
  12. Mniam, wyglądają pysznie. Szydełkowe cuda zapowiadają się fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak ja się cieszę że się do mnie odezwałaś ...no z nieba mi spadasz kobieto :)) jak będę miała swój dom a ty już trzydziestą partię kiełbasy za sobą to ja do ciebie po instrukcje jak w dym będę lecieć :))) no już się mnie nie pozbędziesz łatwo !!!!! a szarości na drutach ósmy cud swiata !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru nikogo się pozbywać:) Wręcz przeciwnie ,zrobię wszystko ,żeby Was jak najwięcej do mnie przyciągnąć i uwięzić na stałe:)))
      pozdrawiam

      Usuń
  14. Gosia kiełbaska wygląda ZJAWISKOWO !!!! faktycznie tydzień peklowania dla szynki to za mało - u mnie siedzi najczęściej 9 - 10 dni.
    A serek wygląda pysznie :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serek według Twojego przepisu,wyszedł pyszny:) Dziękuję!

      Usuń
  15. A ja tu bez śniadania przy kompie, a tu takie pyszności! Aż mi ślinka pociekła...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko, takiego smaka narobiłaś, że już nawet na te szydełkowe śliczności nie mam siły patrzeć;)) Lecę bo się całkiem zaślinię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gosiu ja tez robiłam po raz pierwszy kiełbaskę.Rozeszła się w mig, dzieciaki zmusiły mnie do zrobienia następnej, teraz zabiorę się za wędzonki.Twoje wyroby wyglądają smakowicie, pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też pierwsza zniknęła błyskawicznie:) Szyneczki wyszły super na święta planuję jeszcze karkówkę:) Pochwal się swoimi dokonaniami:)
      pozdrawiam

      Usuń
  18. Ale Szał !!! Wyroby wyglądają genialnie ! Ja mam wreszcie nową wędzarkę i będzie się działo przed Bożym Nardzodzeniem :-)
    O wyrobach szydełkowych nic nie napiszę, bo pęknę z zazdrości...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza wędzarka to po prostu duża drewniana skrzynia,która ma już z 15 lat:) Mąż miał już ją z utylizować w piecu,bo od kilku lat stała i tylko zagracała......postanowiłam ją uratować i stąd pomysł na zrobienie domowej wędlinki...udało się wędzarka do poprawy i jeszcze długo będzie nam służyć.

      Usuń
  19. o mamusiu az sie obśliniłam po pas :) mniammmmm :)
    ostatnie dziergania piekne :) i te kolory - boskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za miłe słowa:)
      pozdrawiam

      Usuń
  20. Uwielbiam świeżo wędzoną kiełbaskę mniam, aż mi zapachniało:)
    Pledzik będzie cudny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gocha- aż mi zapachniało!
    A ja na diecie i głodna, bez kolacji, bo tak jest w planie...
    Serdeczności
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosieńko u Ciebie, jak widzę, już niemalże Święta :))))
    Może my sąsiadkami jesteśmy???? ^^)
    Mięsiwa wyglądają więcej niż smakowicie ale tym serem to mi narobiłaś smaka, jeśli smakuje jak wygląda, to koniec świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była próba przed świętami, nam się uda zrobić na święta coś innego niż te paskudne wędliny ze sklepu.......i się udało:) Serek wyszedł pyszny,niestety z 5 litrów mleka mało wyszło i już jest tylko wspomnieniem :(
      Zaintrygowałaś mnie tym,że możemy być sąsiadkami? Daleko od Sandomierza mieszkasz? Ja 7km przy trasie na Kraków:)
      Byłam u Ciebie na blogu śliczne rzeczy robisz , muszę nadrobić zaległości i poczytać jeszcze:)
      pozdrawiam

      Usuń
  23. Och ... jak możesz takie pyszności pokazywać:) aż mi ślinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ach :D Cudny widok! Nie ma jak własna kiełbaska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak:) Powiem więcej to dzięki Tobie odważyłam się spróbować zrobić własne wędlinki:0Dzięki za inspiracje!
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Wow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Aż mi ślinka cieknie!!!!!!!! Co za widok, zapach aż u siebie czuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pychotki same tu widzę Gosienko . Nie wiem czemu ale Twoje nowe posty nie wyswietlają mi się z boku na Moim blogu , i przeoczyłam tyle wpisów. Myslałam że zrobiłaś sobie przerwę od bloga ...a tu tyle się dzieje ...ale gapa ze Mnie:) . Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Serek i kiełbaska własnej roboty mniam mniam! Strasznego mi narobiłaś smaka:) Idę coś zjeść, a zanim pójdę, dołączam do obserwatorów, bo bardzo tu u Ciebie miło:)

    OdpowiedzUsuń
  28. własna kiełbasa !!!!!! pychaaaaaaaaaaaaaaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  29. Aż mi ślinka kapie :) takie tu widzę pyszności :)

    OdpowiedzUsuń