czwartek, 12 września 2013

Muszę się pochwalić .....

Witam Kochane Siostry!
Na początek dziękuję bardzo za słowa otuchy i wsparcia pod poprzednim wpisem,wziełam się w garść i pomału zdążam do końca moich poczynań i o tym będzie już wkrótce.
Dzisiaj natomiast muszę się pochwalić moim stojakiem na książkę kupionym w Pepko.......wiem,że się powtarzam,bo Madlenka wczoraj już dała na niego namiary,ale ja tak o nim marzyłam,że po prostu muszę,no muszę go pokazać:))))Stojczek i reszta pozuje na nowym giełdowym nabytku ślicznym stołeczku ,wprawdzie obicie jeszcze nie zmienione i trochę poplamione,ale i tak jest piękny:)

 Miseczki też są w Pepko i takie same kubeczki,śliczny niebieski kolorek.
 Na giełdzie upolowałam wreszcie książkę z nutami ,już mam na nią pomysł :)
 A wieczorkami sobie dziergam kocyk już ma 100/100 cm,jeszcze drugie tyle i będę mogła się otulić w zimowe wieczorki.
Witam nowych gości w moich skromnych progach,mam nadzieję,że zostaniecie na dłużej:)
Ściskam mocno i do następnego pa pa!!

sobota, 31 sierpnia 2013

Ciężki powrót do prac ręcznych:(

Witam!
Dawno nic nie tworzyłam z moich ulubionych robótek,bo brakowało czasu.Nie szyłam ,nie działałam z drewienkami,decu ,transfer wszystko poszło w odstawkę jak zaczęła się praca na działce,zbiór moreli i w końcu czas przetworów. W końcu postanowiłam powrócić do moich ulubionych zajęć i masakra jakaś się dzieje nic mi nie wychodzi:( Praca z wyrzynarką poszła sprawnie,zawieszki nawet,nawet coś z tego będzie:) Maszyna do szycia nie powiem też nie utrudnia współpracy(Kochane jak ja się upajałam tym dźwiękiem:))) ) Ale porwałam się na transfer(nie pierwszy raz!!)masakra jakaś nic się nie odbiło!! myślę sobie mam papier do naprasowanek -próba i za blisko wycięłam wzór i rozmazała się obwódka wydruku :(musiałam czyścić żelazko:( Odpuściłam ,muszę ochłonąć!
Większy projekt o którym wspominałam w poprzednim poście okazał się wielką porażką:(Jak na nim zapanuję to pokażę.
.
..................................................................................................................................................................
Z innej beczki:) Moje przepyszne pomidorki koktajlowe

w szklarence :)Mam nadzieję,że te zielone zdążą się dojrzeć i będą cieszyć moje kubki smakowe jeszcze długo:)Papryczki chili obrodziły  też obrodziły w tym roku:)
To zdjęcie jednego krzaczka ,a jest jeszcze dwa:)Będzie się czym w zimie rozgrzewać:)
Ściskam mocno!Miłej niedzieli :))))

środa, 28 sierpnia 2013

Nadchodzi czas zbiorów:)

Witam ciepło u schyłku lata:)
Lato nie ubłaganie dobiega końca,wprawdzie dni jeszcze ciepłe,ale noce i poranki już wieją chłodem,no cóż taka kolej rzeczy .
Po czasie wiosennych nasadzeń i zasiewów ,letniej walce z chwastami i suszą(przyznam się bez bicia,że w tym roku z kretesem przegrywałam walkę z chwastami,dlatego nie pokazywałam nigdy działki w całości,bo wstyd było tam robić zdjęcia:( ) Starałam się mimo wszystko jakoś nad tym zapanować i teraz przyszedł czas zapłaty.Z darów działeczki korzystamy całe lato,był bób,fasolka szparagowa,groszek zielony nie wspominając o ziemniakach,porach,selerach ,marchewce ,pietruszce ,których zbiory zapewnią nam zdrowe warzywa na całą zimę:)W tym tygodniu zebrałam już cebulę,która pomimo suszy porosła do gigantycznych rozmiarów oto dowódudane są też zbiory fasolki igołomskiej oj będzie łuskania:)
Powiem Wam,że nie tylko chwasty dały mi popalić w tym roku,ale kwiatki też:( Pelargonie skończyły się zanim się z nimi dobrze zaprzyjaźniłam,a było ich trochę:(Na pocieszenie została jedna fuksja,ale mam ją już kilka lat i chyba mnie lubi:)Niezawodny jak zwykle plaktrantus ,surfinia milion dzwonków,postanowiła mi w tym roku udowodnić,że zasługuje na swoją nazwę i jeszcze coś fajnie wiszące czego nazwy nie znam,może pomożecie co to jest?)
Przepraszam z jakoś zdjęć,sama robiłam ,a jak już kiedyś pisałam w tym temacie jestem całkowite beztalencie:( Moje kochane zmykam,bo siedzę nad pewnym projektem i mam nadzieję wyrobić się do soboty,a tworzę wszystko od podstaw.
Witam nowe obserwtorki,bardzo się cieszę,że jesteście ze mną.Dziękuję za każde słówko pozostawione pod moimi wypocinami:)Ściskam mocno.pa pa!!

piątek, 23 sierpnia 2013

Pistolet do malowania-mam:)))

Witajcie Kochane Kobietki!
Dziś tak na szybko ,byłam wczoraj w Kauflandzie  i zobaczcie co kupiłam:)
 Mam pistolet do malowania,jeszcze nie było próby,ale mam nadzieję,że na moje pierdołki wystarczy ,a i ja jakoś opanuję jego obsługę:) Oglądając ceny takich sprzętów ten kosztował grosze,więc zaryzykowałam:)
Zmykam,bo 15 kg.ogórków czeka na przeróbkę.
Ściskam!

środa, 21 sierpnia 2013

Może jeszcze nie wszystko stracone:)Pada deszcz!!!!!

Moje Drogie wreszcie pada może jeszcze się coś uratuje na mojej działce.Nie padało u nas jakieś 7 tygodni susza była niemiłosierna ,najgorzej dostało się rabatkom kwiatowym,bo są w takim mijscu,że ciężko było dotrzeć tam z wodą.Dzisiaj od 5 rano pada,piękny ,gruby,ale spokojny,bez wiatru -po prostu piękny życiodajny DESZCZ!!!:)) Franek przyzwyczajony do nie ograniczonych niczym wędrówek postanowił to przespać;)zdjęcie u góry:)
U mnie ciągle monotematycznie czyli przetwory,bez strachu nie będę pokazywać:)))Pokaże dziś moje storczyki,kwitną tak całe lato,przyznam szczerze ,że pierwszy raz tak obficie i wszystkie na raz:))








 Jest po 14 i Franek ma najwyraźniej już dość deszczu , głowa go rozbolała,a może ma dość mojego latania na balkon i sprawdzania czy jeszcze pada:)A ja szczęśliwa ,niech pada,pada ,chociaż do wieczora :)))
Wczorajsze popołudnie duszne i jeszcze z 30 stopniami spędziłam na balkonie z ulubionymi gazetkami i przepyszną tartą bawarską z przepisu Ushii,nie muszę pisać z jakiego bloga ,bo wszyscy wiedzą o kim mowa:)))Tak jak szybko się ją robi tak szybko znika,polecam:)))

Uciekam już,Miłego popołudnia życzę:)Lecę zobaczyć czy jeszcze pada:)))
Ściskam!