niedziela, 3 sierpnia 2014

Pierwsze dynie :)

                                                   Witam w niedzielne przedpołudnie:)

Moja miłość do dyń zaczęła się 4 lata temu ,najpierw były to tylko ozdobne odmiany ,jednak dwa lata temu rozkochaliśmy się w zupie i dżemach ........dyniowo-pomarańczowy i dyniowo-jabłkowy poezja smaku:))Zeszły rok nie był udany jeśli chodzi o zbiory ,ale i tak ostatnią zupkę gotowałam w maju:)
W tym roku zaszalałam na całego i mam 12 odmian jadalnych .........:))Sukcesywnie jak będę je zbierać z działki ,będę je pokazywać . Dynie będą częściowo ,rozdane , skonsumowane i zapakowane do słoików:)Chętnych nie brakuje jak coś zostanie to po prostu sprzedam:)

 Jak widać dynie mają już swoją wagę:)


 A tu mała alternatywa dla tych co nie mają działki ........pomidor koktajlowy ,żółty . Późno siany i sadzony ,ale i tak już coś zaczyna się dojrzewać ....krzak ma około 170 cm  wysokości i 4 grona na każdym około 50 pomidorków jak nie więcej ........nikomu nie chce się liczyć:)Zdjęcie liche jakoś mi się zrobiło:(  Smak super słodziutki leciutko cytrynowy:)Polecam na balkony:)
Zmykam dokończyć obiad :)
Miłej i spokojnej niedzieli życzę, burze precz niech sobie idą:)

24 komentarze:

  1. O rany, ale Ci obrodziło. Chętnie bym się podpięła do kolejki po dynie, bo u mnie marnie. Kwitnie, a owoców nie zawiązuje. Jestem miłośniczką zupy dyniowej, dobrze, że u mamy jest trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chętnie bym się podzieliła:) zapraszam:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też jestem w szoku:0 bo to zapowiedź jesieni:(

      Usuń
  3. Jejku,ale obrodzily Ci dynie!:)) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to dopiero zapowiedź plonów:)

      Usuń
  4. Pięknie :-) O pomidorkach pomyślę w przyszłym roku, a z dyni najbardziej lubię zupę-krem :-) Świetne u Ciebie żniwa! Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zupa też jest hitem:) Mając tyle dyń muszę zacząć testować inne przepisy:)
      Cmok,cmok!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Okazy to dopiero zwiozę:) Już są takie po 20 kg:)

      Usuń
  6. Spore te dynie i jak wcześnie! Co ja bym dała, żeby moje tykwy miały już taką wielkość... a zupkę krem z dyni uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne okazy:) nie wiedziałam, że już takie duże dynie są o tej porze roku!
    Pozdrowionka dla Ciebie Gosiu:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne te dynie,. Ja w tym roku odważyłam się wsadzić o mojej skrzyni dwa ziarenka. Tak się rzorosły że zagłuszyły wszystko. 12 odmian? mamma mia :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. już dynie? oj chyba jesień idzie ale twoje sa piękne

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne okazy :) w tym roku wszystko szybciej dojrzewa.. czyżby zima miała wcześniej nadejść ?
    pozdrawiam i życzę miłego zaprawiania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez jestem maniaczką dyniowej zupy :) W tym roku dynia na potęgę rozsiała mi się sama (z kompostem) więc myślę sobie "Nie będę już siała specjalnie", a teraz kiedy przyszedł czas zbiorów okazało się, ze to ozdobna tak się rozpanoszyła ! A ja biedna zostałam z dwoma jadalnymi krzaczkami na których puki co wisi tylko jedna dyniucha :/ Mam nadzieję, że jeszcze się cosik zapyli ;)
    Pomidorki rzeczywiście zaszalały. W tym sezonie mam koktajlowe tylko czerwone , może w przyszłym skuszę się na żółte :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej ile będzie zupki dyniowej :-))) ( ja właśnie tak przetworzoną dynię lubię). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosieńko, wow, dynie rewelacyjne!!!! Masz rękę do warzyw, ach masz!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie cukinia szaleje, a dynie marne. Gdzie im tam do Twoich okazów.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. no to chyba jako pierwsza pokazujesz dynie...
    moje jeszcze na grządkach... rosną... hihi

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę zbiorów ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń