Witam wszystkich !!
Wreszcie zrobiło się cieplej, a u nas nawet dzisiaj słonecznie ,więc przed południem postanowiłam powrócić do sobotniej tradycji i odwiedzić targ staroci- rupieci jak zwał tak zwał:))
Ostatni raz byłam chyba na początku grudnia . Później pogoda nie sprzyjała takim wyprawom.
Zobaczcie co udało mi się znaleźć - drewniana taca na nóżkach ,marzyłam o takiej idealna do podania kawki na moim małym balkonie:))oczywiście pędzle niedługo pójdą w ruch i wszystko będzie przemalowane:))
Wreszcie zrobiło się cieplej, a u nas nawet dzisiaj słonecznie ,więc przed południem postanowiłam powrócić do sobotniej tradycji i odwiedzić targ staroci- rupieci jak zwał tak zwał:))
Ostatni raz byłam chyba na początku grudnia . Później pogoda nie sprzyjała takim wyprawom.
Zobaczcie co udało mi się znaleźć - drewniana taca na nóżkach ,marzyłam o takiej idealna do podania kawki na moim małym balkonie:))oczywiście pędzle niedługo pójdą w ruch i wszystko będzie przemalowane:))
Świecznik,też z myślą o balkonie ,ale tak mi się podoba , że na razie stoi w pokoju, świeca trochę za mała, kupie sobie większą innym razem.
zobaczcie sygnaturę:) za całe 2 zł :)!
Malutka waza z lwią główką i Bawarską sosjerkę:))
Wracałam z rogalem na gębie jakbym w totka wygrała:) pisząc tego posta rogal nadal w tym samym miejscu:)))
Zmykam ,bo troszkę roboty mnie jeszcze czeka.Widzę masę nowych postów na mojej liście gdzie zaglądam ,ale jutro do Was pozaglądam.
Moje Drogie życzę Wam masę słońca w niedzielę i co najmniej takiego rogala na buźkach jaki ja dziś mam:)))
Ściskam!!
