poniedziałek, 28 stycznia 2013

Ot tak o niczym!

Ferie,ferie i po feriach Córcia wróciła do swoich szkolnych obowiązków ,M w pracy ,a ja mam chwilkę na kawkę i na nadrobienie zaległości w odwiedzinach u Was.
Wiele się dzieje u jednych już zaczyna robić się wiosennie,u drugich jeszcze zimowo-tak jak u mnie.
Dopiero dzisiaj biorę się za sprzątanie świątecznych dekoracji,bo tak lubię ten klimat,że co roku mam problem z ich sprzątaniem-poprostu mi żal.....
Skoro żegnam się z dekoracjami,mam nadzieję pomału pożegna nas zima to pokażę jeszcze moje ptasie stołówki ,chociaż przez ten mróz jakoś mniej gości w nich:)
Mój mały pomocnik ,który będzie mi dziś dzielnie asystował przy rozbieraniu choinki:))











21 komentarzy:

  1. Pomocnik piękny ale po oczkach widać, że chyba nie bardzo mu się chciało pomagać ;).
    Ptasie stołówki super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciało, chciało zdjęcie było z poprzedniego wieczora:))

      Usuń
  2. Jaki kochany wpatrzony pomocnik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny pomocnik, mój też mi dzielnie asystował przy rozbieraniu choinki ;) i obgryzał gałązki i bombeczki zrzucał a potem je ganiał ;)
    W przyszłym roku z moimi dziewczynkami też zrobię stołówkę dla ptaszków ;) już sobie obiecałam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojego najgorzej działały piórka niby malowane,ale chyba zapachniało mu ptasim daniem:))i kartony w każdym był pierwszy do zapakowania:))
      Roza zima jeszcze trwa to kombinuj ze stołówką,znając Twoją kreatywność wykombinujesz jakieś cudo w jedno popołudnie ,a radość z obserwowania skrzydlatych gości-bezcenna:))))

      Usuń
  4. Stołówka dla ptaków świetna,pomysłowa.U mnie tez zimowo ale mróż dzisiaj mniejszy.pozdrawiam ciwplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dziś odwilż na całego,słoneczko świeci od samego rana i już + 3 na termometrze:))

      Usuń
  5. Miałam w weekend ogarniać świąteczne ozdoby ale dopadła mnie grypa, cudnego masz pomocnika :) Do nas na balkon też przylatują ptaszki wróbelki i sikorki w duzych ilościach, ostatnio sroka i sójka z kawkami wpadły na obiad a dziś nie wiem kto ale był cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj się chorobom:))
      Fajnie się je obserwuje wróble to takie małe zawadyjaki,ale sikorki bardziej odważne i podfruwają na parapet nawet wtedy gdy Kotecek siedzi za szybą i ślina mu cieknie po brodzie))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Witam nową Obserwatorkę cieszę się ,że do mnie trafiłaś:))
      pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  7. och, szelmowskie te oczęta są:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było małe,a teraz łobuz się robi:))

      Usuń
  8. Słodka kicia:)
    Pewnie ma chrapkę na jakiegoś ptaszka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze powiedziane : "Niech zima sobie idzie tam gdzie ferie dopiero się zaczynają" :))) Też mam już powyżej kokardek tego śniegu. Marzy mi się spacer po chociażby błocku, ale z nadzieją na odnalezienie oznak zbliżającej się wiosny.
    Piękne zdjęcie kota :) I taki wydaje mi się podobny do moich Huncwotów ;)
    P.S. Ponieważ jestem u Ciebie pierwszy raz więc gratuluje pięknych córek ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiciuś uroczy,ma takie mądre spojrzenie:)Fajne karmniki,ptaszyny szczęśliwe.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też chowam właśnie świąteczne dekoracje. Z zimą się nie żegnam bo do kalendarzowej wiosny jeszcze daleko więc poczekam cierpliwie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do siebie na Walentynkowe Candy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne karmniki i tak w zimie potrzebne:) piękny pomocnik i te kocie oczy...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam
    Na początku dziękuję bardzo za odwiedziny na moim blogu i cudowny komentarz!!!
    Pięknie u Pani,zagoszczę tu na dłużej.
    Pozdrawiam serdecznie Monika

    OdpowiedzUsuń